Gdyby ktoś, jeszcze pół roku temu powiedział by mi, że będę używać do ust czegoś innego niż pomadki ochronnej,
wyśmiała bym....
Ale nigdy nie mów nigdy!!!
Dziś przychodzę do Was z moim ulubieńcem ostatnich tygodni?! a nawet mogę powiedzieć miesięcy....
Jest to matowa pomadka do ust w płynie, w której się zakochałam.
Nyx Lingerie
Mam ją w odcieniu push up - 06
Opis producenta:
OPIS
I muszę się zgodzić że jest wyjątkowa.
Opakowanie jest proste, co mi osobiście odpowiada. Dzięki przeźroczyste mu opakowaniu widzimy zawartość i kolor.
Wykończenie nazwała bym pudrowym, bardzo szybko zasycha na ustach.
Plusy
-długotrwała
-piękne kolory (każdy znajdzie coś dla siebie)
-nakłada się na usta jak masełko
-ładnie się "zjada" delikatnie od wewnątrz,
-aplikator jest dłuższy od tych "standardowych" i na początku miałam mieszane uczucia, ale fajnie się nim pracuje...
Minus
-wysusza lub można powiedzieć, że daje odczucie spieszchnietych ust.
Ale taki urok matwych pomadek,
Więc trzeba mieć to na uwadze, polecam na noc balsam lub masełko do ust i po wszystkim.
Skusiam się na nią, kiedy powstała strona Nyx (polska strona)
http://www.nyxcosmetics-sklep.pl/pl_PL/usta/szminki/lip-lingerie/NYX_315.html?gclid=Cj0KEQiA_eXEBRDP8fnIlJDXxsIBEiQAAGfyobN21l_MMY9irKVX4H_OoenHPBOFQtD-8SJkUuDEXgMaAsYa8P8HAQ
Koszt 34 zł
Pojemność 4ml
Ale według mnie jest tego warta ;)
A Wy co sądzicie? 😉
07.02.175.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz